poniedziałek, 30 lipca 2012

Rozdział I

Czekałem z mamą na autobus. Modliłem się w duchu, żeby na wejściu nie ośmieszyła mnie przed tamtymi ludźmi z którymi miałem spędzić kolejne 11 dni. Pojazd nadjechał, wyszła z niego jakaś pani i zaczęła gadać z moją mamą, a ja wsiadłem do autobusu. Zająłem miejsce z tyłu i obejrzałem się. Ludzie byli mniej więcej w moim wieku. Po kilku minutach weszło do autobusu jeszcze kilku ludzi. Wszyscy usiedli pojedynczo. Pewnie się nie znali... Za mną wszyscy ludzie gadali głośno, sam nie wiem o czym, bo nie przysłuchiwałem się. Drzwi zamknęły się i usłyszałem głos dobiegający z megafonu, który trzymała jakaś dziwna pani. Miała krótkie, brązowe włosy z jaśniejszymi pasemkami. Pewnie miało to wyglądać młodzieżowo, ale coś jej nie wyszło. Oprócz tego dżinsowe spodnie do kolan i kremową koszulę pod różowym sweterkiem. Po prostu żal dupę ściskał.
- Jesteśmy w Poznaniu, dosiadło się do nas jak widać dwóch chłopców: Dylan i Marcin. Kolejny przystanek za dwie godziny.
Oh, przedstawiła mnie. Okej. Patrzałem się przez okno, nic ciekawszego nie przyszło mi do głowy. Znowu usłyszałem rozmowy z tyłu, nagle ktoś popukał mnie w plecy, a ja odwróciłem się.
- Ty jesteś ten Dylan czy Marcin?
- Dylan.
- Ja jestem Rafał. - Podał mi rękę. - Jesteś tu sam?
- Eee, tak. Nie miałem co robić w domu i tak jakoś wyszło.
- A, no widzisz, ja też jestem sam. Przysiądziesz się do mnie? Porozmawiamy sobie.
Kusząca propozycja, nie będę w końcu całej drogi siedział sam. Nie brałem nic ze sobą, usiadłem obok niego. Z tyłu było siedmiu ludzi, wszyscy gadali o czymś i śmiali się głośno. Rafał przedstawił mi wszystkich i po chwili czułem się, jakbym znał ich od zawsze. Gadaliśmy o wszystkim i o niczym całe dwie godziny, dopóki autobus się nie zatrzymał. Nie wychodziliśmy z niego, dalej gadaliśmy. Wsiadły dwie osoby. Obydwie miały około trzynastu lat. Normalnie mówiłbym, że to dzieci, ale jedna z nich miała w sobie coś, co nie pozwalało mi o niej zapomnieć. Popatrzała na mnie i od razu odwróciła wzrok. Liczyłem na to, że nie zorientowała się, że mi się podoba, w końcu jest wiele młodsza. Zajęła miejsce kilka siedzeń przede mną. Znowu zaczęliśmy wszyscy rozmawiać. Byliśmy dosyć głośno, a ona co jakiś czas śmiała się z tego, co mówiliśmy. Na niektórych przystankach wychodziłem, wtedy zdarzało się krzyżować z nią spojrzenia. Zastanawiałem się, czy może też jej nie wpadłem w oko, choć to pewnie trochę beznadziejne, bo nie znaliśmy się. Na pewno nie była w moim typie, zresztą po tym, co zrobiła mi moja stara dziewczyna chyba nigdy nie zwiążę się z kimś, kto jest z innego miasta. To było tylko wakacyjne zauroczenie. Zaczęło się robić późno, a ja byłem trochę śpiący, ale pomimo to nie zasnąłem, dopóki nie zrobił tego Rafał. Obudził mnie głos z megafonu, że jesteśmy we Francji i wjeżdżamy na prom, a to musiało oznaczać tyle, że przez najbliższą godzinę będę miał szansę, żeby z nią porozmawiać. Wysiedliśmy i poszliśmy schodami na górę. Trzymałem się blisko z ludźmi z którymi gadałem w autobusie, ale wypatrywałem tej dziewczyny. Chodziła z kilkoma innymi w jej wieku, chyba są razem w pokoju. Poprosiłem Rafała, żebyśmy przeszli się po promie, tak naprawdę chciałem pójść za nimi, usłyszeć o czym gadają.Z rozmowy wywnioskowałem, że mój obiekt westchnień ma na imię Alex i idzie do pierwszej gimnazjum. Dwa lata młodsza, nie jest źle. I miałem rację. We czwórkę były razem. Ale tamte jakoś mi do niej nie pasowały, wyglądały jak dzieci. Pierwsza - krótkie brązowe włosy, po ciuchach było widać, że rodzice ją ubierają. Druga - drobna, długie brązowe włosy, do ubrań się nie przyczepiam, było dobrze. W ręce trzymała torbę z bohaterami jakiejś kreskówki. Trzecia? W sumie nawet nie wyglądała jak dziecko, była tego samego wzrostu, co Alex, długie włosy pofarbowane na czerwono. Nie ukrywam, że była gruba. Bardzo gruba, ale nie ukrywając tego, ubrana była w obcisłe rurki i odważną bluzkę. Widać było, że uważała się za lepszą od wszystkich, żałosne. Wstały, ja po chwili zrobiłem to samo i razem z Rafałem poszliśmy za nimi.
- Co ty tak się dużo ruszasz? - Odezwał się. - Nie możemy usiąść w miejscu?
- Nie usiedzę, nie potrafię. - Próbowałem coś wymyślić na poczekaniu. - Chodź, pozwiedzamy prom.
Nie odzywał się już, więc poszliśmy. Alex i ten czerwonowłosy BigMac "obgadywały" kolesi, którzy im się podobali. Byli to w większości chłopcy w moim wieku. Nie podobało mi się trochę to, ale próbowałem się dowiedzieć, jakich ona lubi.
- Jak chodzisz, wieśniaro?! - Wrzasnęła nagle grubaska. - Nadepnęłaś mi na Vansa!
Tak, już było wiadomo, że ma się za lepszą. Rzeczywiście, miała Vansy na sobie. Szpan?
- To mi nie wchodź pod nogi. - Usłyszałem głos Alex, był jakiś inny, niż głos reszty dziewczyn. Taki czysty...
- Ja? Wchodzić pod nogi tobie? - Afera o to, że nadepnęła jej na buta? Coraz bardziej jej nie lubiłem. - Naucz się chodzić i tyle! I nie...
- Człowieku, czy ty się czujesz dobrze? - Nie wytrzymałem i wtrąciłem się. Poczułem wzrok Alex na sobie. - Normalni ludzie czekają na "Sorry" i mówią, że nic się nie stało. I nie wyzywają od wieśniar!
- Dobra, możliwe, że trochę przesadziłam. - Kocham być starszym. Chociaż straszenie dzieci chyba nie jest okej. - Sorry.
Odszedłem i pociągnąłem za sobą Rafała. Usiedliśmy w kawiarni i spojrzałem na zegarek. Mieliśmy 3 minuty na znalezienie autobusu, więc pobiegliśmy na dół.
___
Wiem, że trochę chaotyczne to, ale obiecuję, że inne takie nie będą.

posted from Bloggeroid

7 komentarzy:

  1. To jest niesamowite.!
    chyba pierwszy raz spotykam się,żeby dziewczyna pisała jako chłopak ... ale naprawde mi się to podoba.!:3
    czekam na kolejny rozdział .;**
    +obserwuję i liczę na rewanż. ;)
    ++zapraszam do mnie. ;3 stayxstrongxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jest dobrze, chociaż zauważyłam, że masz skłonność do pisania krótkich rozdziałów, co mi się ogółem nie podoba, bo lubię czytać długie notki, no ale cóż trzeba się podporządkować :3
    co do informowania, to z chęcią t bd robić
    + zapraszam do mnie www.calm-island.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog ;D
    Rozdział jest naprawdę dobry ;)

    http://twinkle-in-eye.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny rozdział!;d 'BigMAc' mnie rozwalił;p hahahah xD
    czekam na kolejny;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, jest się z czego pośmiać :D Super, czekam na kolejny rozdział ;)
    A w wolnym czasie zapraszam do siebie :
    http://pleasegivemyyourslove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, świetny blog!:D
    Baardzo mi sie podoba !:))
    Czekam na kolejne rozdziały ;)
    W wolnej chwili wpadnij do mnie :))
    u-never-know-when-love-will-get-u.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń